Więcej zdjęć tutaj.
razem haftujemy wzór "La Pineta di classe" autorstwa Renato Parolin
UWAGA:
Proszę pilnować etykietowania swoich postów.
Swojemu postowi nadaj etykietę w postaci swojego nicka internetowego, lub imienia. Pamiętajcie o tym, aby nie powstał chaos na blogu. :)
Swojemu postowi nadaj etykietę w postaci swojego nicka internetowego, lub imienia. Pamiętajcie o tym, aby nie powstał chaos na blogu. :)
wtorek, 31 grudnia 2013
Ann Margaret - KONIEC
Udało mi się ukończyć ten haft jeszcze przed końcem roku:)) Bardzo się z tego cieszę i dziękuję organizatorce, Agnieszce, za możliwość wyhaftowania tak wspaniałego lasu:!
niedziela, 29 grudnia 2013
kilka słów od Adminki:)
Witam serdecznie Wszystkie SALoweiczki:)
Widzę piękne ukonczone lasy, lecz wiele z Was jeszcze nie skończyło SALu, w tym i ja (względy osobiste), tak więc moje Drogi, z racji tego, że mam dobre serce :P hihi, przedłużam zakończenie SALu do końca czerwca 2014, tak aby wszystkie z nas miały szansę wziąć udział w losowaniu nagrody niespodzianki, którą wylosuję spośród Wszystkich Uczestniczek SALa, które ukończyły lasek.Terminu już nie będę przedużała drugi raz, robię to tylko i wyłącznie z tego względu, że bardzo wiele osób jeszcze nie ma ukończonego hafciku... To jest OSTATECZNY termin i ja też będę starała się wywiązać z tego terminu. To ma być co prawda zabawa, a nie wyścig, ale postarajmy się do czerwca skończyć.
A Wszystkim, które ukończyły haft SERDECZNIE GRATULUJĘ!
p.s. i proszę etykietujcie swoje posty. to nie jest trudne! ;-))
Widzę piękne ukonczone lasy, lecz wiele z Was jeszcze nie skończyło SALu, w tym i ja (względy osobiste), tak więc moje Drogi, z racji tego, że mam dobre serce :P hihi, przedłużam zakończenie SALu do końca czerwca 2014, tak aby wszystkie z nas miały szansę wziąć udział w losowaniu nagrody niespodzianki, którą wylosuję spośród Wszystkich Uczestniczek SALa, które ukończyły lasek.Terminu już nie będę przedużała drugi raz, robię to tylko i wyłącznie z tego względu, że bardzo wiele osób jeszcze nie ma ukończonego hafciku... To jest OSTATECZNY termin i ja też będę starała się wywiązać z tego terminu. To ma być co prawda zabawa, a nie wyścig, ale postarajmy się do czerwca skończyć.
A Wszystkim, które ukończyły haft SERDECZNIE GRATULUJĘ!
p.s. i proszę etykietujcie swoje posty. to nie jest trudne! ;-))
poniedziałek, 23 grudnia 2013
sobota, 21 grudnia 2013
Całość
Leżę i kwiczę i nie potrafię zrobić porządnego zdjęcia całej pracy. Jak się okazało wyhaftowanie jest łatwiejsze niż sfotografowanie. Niestety mój aparat ma swoje lata i szwankuje przy kiepskim oświetleniu, (czytaj: sztucznym) ale jakoś widać:
Na żywo prezentuje się o wiele lepiej.
Cieszę się, że udało mi się go skończyć w czasie.
Pozdrawiam
środa, 18 grudnia 2013
KONIEC!!!!:)
Kochane Kobietki- ogłaszam koniec przedsięwzięcia:))) postanowiłam nie haftować ptaszków, bo wydawaly mi się nieproporcjonalne.
Na gorąco wykonane swego czasu zdjęcie- kanwa już jest wyprana i czeka na dobry moment do oprawy:)))
dziękuję Wam za wspaniałą zabawę i życzę Wam wesołych, zdrowych świąt i wszystkiego naj w nowym roku!!!:)
Na gorąco wykonane swego czasu zdjęcie- kanwa już jest wyprana i czeka na dobry moment do oprawy:)))
dziękuję Wam za wspaniałą zabawę i życzę Wam wesołych, zdrowych świąt i wszystkiego naj w nowym roku!!!:)
poniedziałek, 9 grudnia 2013
Poduszeczka
Dawno mnie tu nie było, ale tak jak obiecałam pokażę dziś gotową poduszeczkę z wykorzystaniem naszego haftu leśnego.
środa, 27 listopada 2013
Dni 29-35, ostatni
Oto nadszedł dzień - ostatni krzyżyk w Salu sosnowym został postawiony.
Zajęło mi to 35 dni pracy, gdy miałam chwilę by siąść z igłą w ręce, a
faktycznie zajęło mi to jak widać troszkę więcej czasu. W końcu w
międzyczasie powstało troszkę innych haftów.
A oto ujęcia z kolejnych dni pracy:
wtorek, 26 listopada 2013
Sosny by maneruki - skończyłam
I ja postawiłam ostatnie krzyżyki na obrazku. Zbliżający się termin zakończenia SALu podziałał na mnie mobilizująco i udało się.
Dziękuję za wspólną zabawę i bardzo się cieszę, bo dzięki niej wzbogaciłam się o nowy obrazek (a raczej wzbogacę się po jego oprawieniu). Pozdrawiam organizatorkę i wszystkie uczestniczki!
Dziękuję za wspólną zabawę i bardzo się cieszę, bo dzięki niej wzbogaciłam się o nowy obrazek (a raczej wzbogacę się po jego oprawieniu). Pozdrawiam organizatorkę i wszystkie uczestniczki!
piątek, 8 listopada 2013
Sal sosnowy - The End:)
Nadeszła pora i na mój lasek. Przygoda z nim dobiegła końca i dziś mogę pokazać ostatni jego element:)
Doleciały ostatnie grupy ptaków i oczywiście pałąki przestały lewitować. Wczoraj wyprałam i wyprasowałam to dzieło więc dzisiaj mogę również pokazać całość:
Kanwa Aida 20ct Mulina Ariadna nr 1688 |
Nie będę mówić, że nie wyszło mi to czy tamto bo nieskromnie mówiąc lasek wyszedł mi świetnie i ta praca bardzo mi się podoba:) Mam nadzieję, że moje wykonanie również i Wam przypadnie do gustu choć oryginalnie powinno się użyć białych nici i wyszywać na lnie. Pozostaje tylko oprawić i na ścianie powiesić, jednak to dopiero w następnym roku. Tymczasem przesyłam cieplutkie pozdrowienia jesienne i życzę wszystkim wszystkiego dobrego:)
piątek, 1 listopada 2013
poniedziałek, 28 października 2013
koniec, ale bez zdjęcia
Udało się, udało....... Skończyłam wyszywać las. Niestety zdjęcia tym razem nie będzie. Na szybko został wyprawiony do oprawcy. To trochę potrwa. Ale pochwalę się jak wróci do mnie.
Pozdrawiam wszystkie inne laski ( i te z xxxx i te co te xxxx robią :) )
piątek, 18 października 2013
sosny by maneruki
Niniejszym obwieszczam, że przeszłam na drugą stronę wielkiego drzewa ;-) i nie zawaham się pójść dalej!
niedziela, 13 października 2013
który to już raz????
Zawzięłam się, no po prostu zawzięłam....... Ma się ku końcowi...... Ale coś mi się wydaje, że na parę krzyżyków zabraknie mi muliny, dosłownie na parę..... Ale co tam dokupię jak trzeba będzie :)
piątek, 11 października 2013
wtorek, 8 października 2013
Raport z postępów 6
Miałam taki plan, żeby w tym poście pokazać już gotowy lasek, wyhaftowany i wykończony do ostatecznej postaci użytkowej...
Ale oczywiście inne prace, do wykonania na wczoraj okazały się ważniejsze. W takim razie pokażę to, co udało mi się wyszyć od poprzedniego razu:
Została mi jedna kartka, trawki i wrony... Mam nadzieję, że ukończę haft "na dniach" i będę go mogła pokazać w następnym wpisie.
Ale oczywiście inne prace, do wykonania na wczoraj okazały się ważniejsze. W takim razie pokażę to, co udało mi się wyszyć od poprzedniego razu:
Została mi jedna kartka, trawki i wrony... Mam nadzieję, że ukończę haft "na dniach" i będę go mogła pokazać w następnym wpisie.
czwartek, 3 października 2013
sosny by maneruki
Oj długo mnie tu nie było, ale pracy nad lasem nie zarzuciłam zupełnie i połowa za mną ;-) Poniżej efekty.
Ps. Obiecuję poprawę i bardziej regularne doniesienia o postępach! Pozdrawiam wszystkie jeszcze haftujące!
Ps. Obiecuję poprawę i bardziej regularne doniesienia o postępach! Pozdrawiam wszystkie jeszcze haftujące!
środa, 2 października 2013
Prezentownia - już za chwilkę półmetek
Jakoś nie mogę zabrać się za to wielkie drzewo - największe w całym lesie.... - muszem ale nie chcem - jak powiedział klasyk i do roboty.
co niektórzy skończyli już swoje dzieła ale cieszę się, że nie jestem na szarym końcu i jakoś kulamy się wspólnie :)
do reszty salowiczów - do roboty! :D
co niektórzy skończyli już swoje dzieła ale cieszę się, że nie jestem na szarym końcu i jakoś kulamy się wspólnie :)
do reszty salowiczów - do roboty! :D
piątek, 27 września 2013
Osłona VIII
Las ciągle się rozrasta. Systematycznie staram się stawiać kolejne
krzyżyki choć przez mój wyjazd nad morze troszku Sal poszedł do kącika.
Na dzień dzisiejszy prezentuje się następująco:
Do końca już nie wiele mi zostało. Mam nadzieję skończyć lasek przez następne dwa tygodnie:)
niedziela, 15 września 2013
Moi Kochani:))) podgoniłam wreszcie SAL sosnowy dzięki Katarzynie G:))))- ogromne ukłony, Kasiu za pomoc- bez Ciebie by to nie powstało i anek73:)))- również ogromne podziękowania za wzór nieokrojony:)
oto postępy:
oto postępy:
wtorek, 10 września 2013
Brnę w głęboki las
Witajcie po długiej przerwie.
Ubolewam nad tym, że też nie można tak sobie usiąść i wyszywać bez końca, tyle ile oczy pozwolą czy też kręgosłup ;-))) wciąż tylko obowiązki, obowiązki i obowiązki... a gdzie przyjemności i chwile na hobby? Gdy już uda mi się wszystko w miarę ogarnąć to jest ciemny wieczór i wtedy to już zostaje mi parę chwil na krzyżyki (choć wieczorem szkoda mi oczu) i parę minut na książkę.Czy tylko ja tak mam? A może nie potrafię się zorganizować?
Ale przecież nie żale miałam tu wylewać tylko swój postęp (trochę marny) Wam pokazać.
Dodam, że ta czapla (czy co to tam jest), która ma w tej chwili tylko nogi będzie wyszyta przez 10-latka (chłopca), któremu bardzo spodobało się krzyżykowanie i zamówił sobie ten drobny udział w całym tym lesie.
Ubolewam nad tym, że też nie można tak sobie usiąść i wyszywać bez końca, tyle ile oczy pozwolą czy też kręgosłup ;-))) wciąż tylko obowiązki, obowiązki i obowiązki... a gdzie przyjemności i chwile na hobby? Gdy już uda mi się wszystko w miarę ogarnąć to jest ciemny wieczór i wtedy to już zostaje mi parę chwil na krzyżyki (choć wieczorem szkoda mi oczu) i parę minut na książkę.Czy tylko ja tak mam? A może nie potrafię się zorganizować?
Ale przecież nie żale miałam tu wylewać tylko swój postęp (trochę marny) Wam pokazać.
Dodam, że ta czapla (czy co to tam jest), która ma w tej chwili tylko nogi będzie wyszyta przez 10-latka (chłopca), któremu bardzo spodobało się krzyżykowanie i zamówił sobie ten drobny udział w całym tym lesie.
pozdrawiam - Beata
poniedziałek, 9 września 2013
7 raz tutaj
Brakuje parę krzyżyków w kolejnym drzewku :) o zwierzu nie wspomnę :)
Ale najważniejsze, że znowu mi się chce wyszywać lasek. :)
niedziela, 8 września 2013
Raport z postępów 5
Kolejne drzewko wyszyłam już ze dwa tygodnie temu i nie mogłam się zebrać, żeby je pokazać. Wyszło tak:
Sarenka trochę w zawieszeniu, ale myślę, że znów zacznę wyszywać lasek, więc wkrótce będzie miała ziemię pod kopytkami i towarzystwo. Planuję teraz intensywnie wyszywać lasek, żeby go skończyć i skoncentrować się na innych pracach.
Tak prezentuje się wszystko, co mam do jej pory wyszyte:
niedziela, 25 sierpnia 2013
Od Admina słów kilka...
Kochani Salowicze,
Bardzo przepraszam, za moją nieobecność. Po długich zawirowaniach wracam na łono bloga i do haftowania lasu, a zaległości mam sporo... A to wszystko przez sytuację osobistą, ale mam nadzieję, że troszkę podgonię ten lasek i chociaż troszkę będę do przodu. Mam nadzieję, że u mnie teraz już wszystko będzie szło po lini prostej i nie będę już tak znikać na długo. Co prawda Kasia G sprawowała tu władzę, ale głupio mi było ją tak samą tu zostawić, w końcu ja ten SAL zorganizowałam, a komuś dodałam tylko obowiązków. A więc wróciłam do blogowego światka! :)
Witam po przerwie i zabieram się do roboty. Widzę, że wiele z Was już SAL ukończyło, lub już kończy, tak więc może macie ochotę na kolejny?
SAL ciasteczkowo-herbaciany?
Zapraszam serdecznie! Czasu mamy sporo, bo do końca 2014 roku, więc warto spróbować! :)
Bardzo przepraszam, za moją nieobecność. Po długich zawirowaniach wracam na łono bloga i do haftowania lasu, a zaległości mam sporo... A to wszystko przez sytuację osobistą, ale mam nadzieję, że troszkę podgonię ten lasek i chociaż troszkę będę do przodu. Mam nadzieję, że u mnie teraz już wszystko będzie szło po lini prostej i nie będę już tak znikać na długo. Co prawda Kasia G sprawowała tu władzę, ale głupio mi było ją tak samą tu zostawić, w końcu ja ten SAL zorganizowałam, a komuś dodałam tylko obowiązków. A więc wróciłam do blogowego światka! :)
Witam po przerwie i zabieram się do roboty. Widzę, że wiele z Was już SAL ukończyło, lub już kończy, tak więc może macie ochotę na kolejny?
SAL ciasteczkowo-herbaciany?
Zapraszam serdecznie! Czasu mamy sporo, bo do końca 2014 roku, więc warto spróbować! :)
piątek, 23 sierpnia 2013
Odsłona VII
Uf... dałam radę. Największe drzewko skończone i prezentuje się o tak:

W tym czasie udało się wyszyć również dodatkowe motywy z czego ucieszyły się sarenki i już niedługo przyjdą odwiedzić mój leśny zakątek, który pięknieje z krzyżyka na krzyżyk:)
W tym czasie udało się wyszyć również dodatkowe motywy z czego ucieszyły się sarenki i już niedługo przyjdą odwiedzić mój leśny zakątek, który pięknieje z krzyżyka na krzyżyk:)
czwartek, 22 sierpnia 2013
Wyszłam z lasu!
Mój lasek skończony!
Aida rustico 18ct, mulina DMC 642 pojedyncza nitka.
W ostatnich dniach przyśpieszyłam haftowanie, bo zapisałam się na kolejny SAL, więc chciałam dokończyć niektóre rozpoczęte prace.
W ostatnich dniach przyśpieszyłam haftowanie, bo zapisałam się na kolejny SAL, więc chciałam dokończyć niektóre rozpoczęte prace.
Wbrew moim początkowym obawom - najprzyjemniej haftowało się duże korony drzew, natomiast najgorzej - trawki.
Co do wykorzystania tego haftu, to nie podjęłam ostatecznej decyzji. Miał być lambrekin na okno w łazience, ale teraz myślę o podłużnej poduszce na fotel, bo akurat powstało takie zapotrzebowanie w domu... Na razie lasek poleży w szufladzie, a ja się pozastanawiam...
Dziękuję wszystkim za wspólną zabawę!
sobota, 17 sierpnia 2013
Dni 23-28
Lasek sosnowy ciągle rośnie. Może nie w takim tempie jakim bym sobie życzyła, ale jest już kolejne duże drzewo:
Czasu na stawiania krzyżyków nie mam za wiele tak więc każdy obrazek to
podsumowanie każdego dnia, w którym miałam robótkę w ręku. Tym razem są
to dni 23-28.i tak na oko 3/4 pracy.
Gdy zaczynałam bardziej podobało mi się robienie krzaczków, trawek itd. a
wielkie korony drzew odstraszały. Teraz jest odwrotnie :)
piątek, 9 sierpnia 2013
Odsłona VI
Zając stwierdził, że da mi kredyt zaufania i mimo skąpej roślinności
zamieszka w moim lasku. Nie mogłam sprawić mu zawodu i dzielnie rosła
kolejna choinka i piękne drzewo:
Pałąki nadal lewitują ale zawitał również kolejny mieszkaniec. Przede
mną wyzwanie - największy motyw tego wzoru. Trzymajcie kciuki:)
Tymczasem pozdrawiam wszystkich serdecznie życząc oczywiście wszystkiego
dobrego:)
czwartek, 8 sierpnia 2013
Impas przełamany
Na jakiś czas utknęłam przed największym drzewem, potem w końcu zebrałam się w sobie i jakoś się z tym kolosem uporałam, nawet nieźle poszło... ale po tej największej przeszkodzie opadłam z sił i dość długo nie chciało mi się wracać do lasu Parolina...
No, ale czekają na mnie inne, nowe wyzwania hafciarskie - jeśli ktoś z Was u mnie jeszcze nie był, to zapraszam na mój blog - Świat równoległy (klik). Kilka dużych haftów zaczętych i jeszcze zapisałam się na kolejny, zimowy SAL, więc czas najwyższy przyśpieszyć prace przy sadzeniu drzew!
Postanowiłam więc dokończyć haftowanie lasku jeszcze w tym miesiącu. Postanowienie zapadło kilka dni temu, na dzień dzisiejszy jestem w tym miejscu:
No, ale czekają na mnie inne, nowe wyzwania hafciarskie - jeśli ktoś z Was u mnie jeszcze nie był, to zapraszam na mój blog - Świat równoległy (klik). Kilka dużych haftów zaczętych i jeszcze zapisałam się na kolejny, zimowy SAL, więc czas najwyższy przyśpieszyć prace przy sadzeniu drzew!
Postanowiłam więc dokończyć haftowanie lasku jeszcze w tym miesiącu. Postanowienie zapadło kilka dni temu, na dzień dzisiejszy jestem w tym miejscu:
...czyli kawałeczek drugiej połowy lasu za mną... Widać niedokończone drzewo i jedną nogę sarenki - tutaj skończył się akurat tamborek :)... Trochę mi jeszcze zostało... Pędzę więc sadzić kolejne drzewka!
sobota, 27 lipca 2013
Melduję, że mój obrazek już wyszyty
Dzisiaj tj.27.07.2013 roku ukończyłam wyszywanie swego haftu :)
Dziękuję za zabawę dzięki której będę miała wspaniały haft. Wyszywającym życzę szybkiego zakończenia swoich prac. Pozdrawiam :)
Dziękuję za zabawę dzięki której będę miała wspaniały haft. Wyszywającym życzę szybkiego zakończenia swoich prac. Pozdrawiam :)
piątek, 26 lipca 2013
Raport z postępów 4
Byłam na małym urlopie, a ponieważ wieczorkiem było mnóstwo wolnego czasu, to udało mi się wyszyć całkiem duży kawałek lasku. Wyszyłam też wszystkie trawki, uznałam że wyglądają wystarczająco dobrze zrobione jedną nitką.
Tak wygląda w całości to co mam gotowe, jeszcze tylko pół do zrobienia. Im dłużej wyszywam na Luganie, tym bardziej się przyzwyczajam i tym bardziej mi się podoba, chociaż nie jest tak łatwo jak na kanwie czy lnie.
Tak wygląda w całości to co mam gotowe, jeszcze tylko pół do zrobienia. Im dłużej wyszywam na Luganie, tym bardziej się przyzwyczajam i tym bardziej mi się podoba, chociaż nie jest tak łatwo jak na kanwie czy lnie.
poniedziałek, 22 lipca 2013
Skończyłam!
Mój sal wygląda po skończeniu tak:
Pozostało pranie, prasowanie i wykończenie. Będzie taka śmieszna podłużna poduszeczka, ale to w sierpniu. Jak będzie gotowa, pochwalę się. '
Pozdrawiam serdecznie.
Pozostało pranie, prasowanie i wykończenie. Będzie taka śmieszna podłużna poduszeczka, ale to w sierpniu. Jak będzie gotowa, pochwalę się. '
Pozdrawiam serdecznie.
Kolejna odsłona
Po kilkumiesięcznej przerwie wróciłam do naszej wspólnej zabawy i powstały kolejne drzewa w sosnowym lesie.Została mi tylko jedna kartka wzoru do wyszycia.
Nie wiem czemu wychodzą mi litery drukowane, wszystkie duże i zielone chociaż piszę małymi i ciemnymi???
poniedziałek, 8 lipca 2013
Ann Margaret - postęp 5
Witajcie!
U mnie już ponad połowa lasu:))
Prawa strona lasu ukończona, teraz idę od największego drzewa w lewo.
U mnie już ponad połowa lasu:))
Prawa strona lasu ukończona, teraz idę od największego drzewa w lewo.
poniedziałek, 1 lipca 2013
Sal Sosnowy - odsłona V
Mój lasek rośnie szybciej niż prawdziwy ale i tak jego tempo jest zabójcze. Prezentuje się następująco:
Urosło
pierwsze większe drzewo więc i ptaszki mają się gdzie schronić:)
Backstiche będę robić gdy już skończę cały lasek, a do tego czasu pałąki
sobie trochę polewitują. Pozdrawiam Was serdecznie życząc wszystkiego
dobrego:)
piątek, 21 czerwca 2013
poniedziałek, 17 czerwca 2013
Po raz 5
Złapałam za igłę, pare krzyżyków pojawiło się na kanwie. Miałam mały problem wyruk kolejnej kartki ( 4 ) był troszkę większy niż poprzednia, nie mogłam połączyć i musiałam liczyć i kombinować......... Ale dałam radę. Mam nadzieję,że reszta będzie pasowała do siebie, będzie łatwiej.... :)
Pozdrawiam
niedziela, 16 czerwca 2013
Prezentownia- rośnie las powoli
Od jakiegoś czasu nie było co Wam pokazywać - dzisiaj mam prawie 1/3 pracy zrobione :)
w końcu weszłam do lasu!!! i spotkałam - zająca
w końcu weszłam do lasu!!! i spotkałam - zająca
wtorek, 11 czerwca 2013
Kalliope - wreszcie trochę bliżej niż dalej :)
Udało mi się w końcu zmobilizować do wyhaftowania największego, środkowego drzewa, dzięki czemu do końca zostało troszeczkę mniej niż mam już zrobione :)
Aida rustico 18ct, mulina DMC 642 jedna nitka.
Nie obyło się bez błędów, w jednym miejscu źle policzyłam kratki, w rezultacie drzewo wychodziło trochę koślawo... Żeby oszczędzić sobie prucia sporego kawałka - dohaftowałam po swojemu parę "listków" i drzewo wróciło do równowagi. Tak więc moje drzewo rośnie odrobinkę inaczej niż w innych laskach :)
Haftowanie jednym kolorem jest dość monotonne, więc robię sobie dłuższe przerwy na inne hafty. Mam jednak nadzieję, że do końca wakacji uda mi się cały projekt skończyć.
Subskrybuj:
Posty (Atom)