Stanęłam przed największym drzewem w lesie... i chyba troszkę pod nim postoję :) Muszę zrobić małą przerwę.
razem haftujemy wzór "La Pineta di classe" autorstwa Renato Parolin
UWAGA:
Proszę pilnować etykietowania swoich postów.
Swojemu postowi nadaj etykietę w postaci swojego nicka internetowego, lub imienia. Pamiętajcie o tym, aby nie powstał chaos na blogu. :)
Swojemu postowi nadaj etykietę w postaci swojego nicka internetowego, lub imienia. Pamiętajcie o tym, aby nie powstał chaos na blogu. :)
środa, 10 kwietnia 2013
poniedziałek, 8 kwietnia 2013
Największe drzewo!
Dotarłam do połowy wzoru i zaczęłam największe drzewo.
I jeszcze jedno w promieniach wiosenne słońca.
W rzeczywistości haftu jest już troszkę więcej. Dość mocno spowalnia moje wyszywanie ozdabianie haftu srebrną nitką, którą wyszywa się wolno i jest to dość kłopotliwe, ale efekt jest warty wysiłku.
I jeszcze jedno w promieniach wiosenne słońca.
W rzeczywistości haftu jest już troszkę więcej. Dość mocno spowalnia moje wyszywanie ozdabianie haftu srebrną nitką, którą wyszywa się wolno i jest to dość kłopotliwe, ale efekt jest warty wysiłku.
Po raz pierwszy...
Zostałam oczarowana wzorem. Staram się dość systematycznie podlewać go krzyżykami. Wyszywam i wyszywam i myślę - co ja zrobię z tym kawałkiem materiału? Czy będzie to następny obrazek?, czy może bieżniczek? I w końcu wymyśliłam - zaadoptuję go do okrągłego pudełka, zrobię pokrywkę pudełka w kolorze haftu. I stworzę coś innego,jak do tej pory - bo już ścian powoli brakuje...
Wyszywam na kawałku lnu / zupełnie nie wiem jaki ma przelicznik, bo to po prostu kawałek lniano-bawełniany/, ale mulina - och!, tu już świadomość materiału jest - 217 Anchor, zakup sprzed chyba 15 lat, pozostałość po obrusie w aniołki.
Wasze prace są śliczne, szczególnie podoba mi się w kolorystyce biało szarej, gdzie szczerze dopinguję wykonawczyni, bo jak najszybciej chciałabym zobaczyć go w całej okazałości.
Pozdrawiam wszystkich i życzę owocnej pracy.
niedziela, 7 kwietnia 2013
Ann Margaret - postęp 2
sobota, 6 kwietnia 2013
Agnieszka - odsłona 3.
Utknęłam w martwym punkcie. Już drugi dzień haftuję jedno drzewko, gdzie zazwyczaj zajęłoby mi to jedno dłuższe popołudnie i wieczór...
No jakieś zaklęte się okazało dla mnie :P A co to będzie jak będę haftowała to ogromne środkowe drzewo? Pewnie tydzień mi zejdzie, albo nabiorę większej motywacji do niego i szybko się rozprawię. No zobaczymy :P
Mam na razie tyle. Malutko, bo prawie dwa tygodnie ponad jego nie ruszałam, ale w kwietniu mam zamiar przyspieszyć. ;)
Miłego weekendu Wam życzę Moje Kochane Salowiczki i gratuluję pięknych lasów, jakie tutaj rosną... i powstają.
No jakieś zaklęte się okazało dla mnie :P A co to będzie jak będę haftowała to ogromne środkowe drzewo? Pewnie tydzień mi zejdzie, albo nabiorę większej motywacji do niego i szybko się rozprawię. No zobaczymy :P
Mam na razie tyle. Malutko, bo prawie dwa tygodnie ponad jego nie ruszałam, ale w kwietniu mam zamiar przyspieszyć. ;)
Miłego weekendu Wam życzę Moje Kochane Salowiczki i gratuluję pięknych lasów, jakie tutaj rosną... i powstają.
Wielkie drzewo mnie przywaliło...
Myślałam, że już nigdy je nie skończę... Udało się... Ufff.... Na momencik muszę odpocząć od sadzenia :)
czwartek, 4 kwietnia 2013
SAL sosnowy :) - 3
Podczas Świąt zmobilizowałam się także do wyszywania sosnowego lasu :) Wydatnie mi w tym pomogły - "Ranczo", Kabaret Hrabi oraz "Miłość, szmaragd i krokodyl" :)
Oprócz wyszycia nowych drzewek sprułam i poprawiłam łodygi traw :)
Donoszę, że....
środa, 3 kwietnia 2013
Im dalej w las...
...tym więcej drzew. Tak jak widać poniżej.
Tradycyjnie, zdjęcia nie najlepsze, bo robione wieczorem, ale obiecuję, w weekend zrobię zdjęcie w świetle dziennym. Będzie widać lepiej.
Jestem już na trzeciej kartce wzoru i doszłam do największych drzew. Nie ominęło mnie prucie, miałam problem na łączeniu kartek. Nie wiem jak u Was, ale w moim wzorze po wydrukowaniu każda część wzoru jest troszkę innej wielkości i stąd te trudności, ale ...ja miałabym nie dać rady? Mogę pruć trzy razy, ale poradzę sobie ;-)))
Pozdrawiam koleżanki-salowiczki.
Tradycyjnie, zdjęcia nie najlepsze, bo robione wieczorem, ale obiecuję, w weekend zrobię zdjęcie w świetle dziennym. Będzie widać lepiej.
Jestem już na trzeciej kartce wzoru i doszłam do największych drzew. Nie ominęło mnie prucie, miałam problem na łączeniu kartek. Nie wiem jak u Was, ale w moim wzorze po wydrukowaniu każda część wzoru jest troszkę innej wielkości i stąd te trudności, ale ...ja miałabym nie dać rady? Mogę pruć trzy razy, ale poradzę sobie ;-)))
Pozdrawiam koleżanki-salowiczki.
wtorek, 2 kwietnia 2013
Las rośnie powoli....bardzo powoli :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






.jpg)


